bule
zaloguj sie na forum
bules

Tydzień z Petanque

26-06-2007, godz. 9:28

Katowice, 11-16 czerwca 2006

Z „lekkim” opóźnieniem prezentuję internautom relację z tygodniowego kulania w Katowicach. Ociągałem się, bo zawsze jakoś mi tak głupio opisywać wydarzenia, które sam prowokuję. Ale do rzeczy.

W Katowicach powstaje sekcja petanque przy stowarzyszeniu „Dom Saint Etienne”. Sekcja do niedawna była niezbyt liczna, ale udało jej się, we współpracy z miastem, wybudować śliczny boulodrom w sercu parku im.T.Kościuszki. Korzystając właśnie z tego boulodromu (12 boisk) Dom Saint Etienne przygotował tygodniowe spotkania z kulami.

Dom Saint Etienne jest stowarzyszeniem bazującym na współpracy i kontakcie między Polską i Francją, Katowicami i Saint Etienne. Tydzień z petanque również był przedsięwzięciem wspólnym. Z Francji przyleciał Jean-Filip, trener BF2, odpowiedzialny w okręgu Loire za trenowanie i selekcję młodzieży. Polskim trenerem był Maciek Ziółkowski (czyli ja).
Za organizację odpowiadali Robert i Maciek (Nizki) z Domu Saint Etienne oraz pani Michalina ... z Urzędu Miasta Katowic.

Już w niedzielę wieczorem (10.06) organizatorzy spotkali się by obejrzeć boulodrom, zaplanować rozkład boisk i plan działania na poniedziałkowy poranek. Jean-Filip przylatywał dopiero w poniedziałek po południu, więc wszystkie spotkania poniedziałkowe zaplanowane były dla jednego trenera.

Właściwie każdy dzień na katowickim boulodromie wyglądał podobnie. Poranne treningi (10:00 – 13:00) przeznaczone były dla umówionych grup gimnazjalnych. Szkoły bardzo chętnie zaangażowały się w program, tak naprawdę było dużo więcej chętnych, niż mogło się zmieścić. W myśl zasady „kto pierwszy, ten lepszy”, niektórym trzeba było odmówić.

Poranne treningi były domeną Jean-Filipa, który posiadał olbrzymie doświadczenie w pracy z młodzieżą. Każdy trening zaczynał się grami oswajającymi z kulami, rzutem i strzałem. Dopiero potem zawodnicy poznawali grę i mogli spróbować się w „regularnej walce”.
Każdego ranka były zazwyczaj dwie grupy gimnazjalne, ok. 60 osób trenowało jednocześnie. O dziwo, treningi szły bardzo sprawnie i bez specjalnych komplikacji. Bardzo pomocna okazała się aura. Słoneczne, ciepłe poranki zapraszały do wspólnej zabawy w parku.

Po południu odbywał się trening otwarty, dostępny dla wszystkich chętnych, dzieci i dorosłych. Oczywiście i tutaj były umówione grupy, ale o wiele mniej liczne, przez co osoby przychodzące po prostu „z ciekawości” mogły korzystać z boulodromu. Ku zaskoczeniu wszystkich grupy popołudniowe były tak samo liczne jak poranne, a czasem nawet większe.
Spotkania popołudniowe prowadzone były z dużo większym naciskiem na samą grę, ale i tutaj trenerzy udzielali licznych rad na temat techniki rzutu i taktyki gry. Wielu gimnazjalistów, zarażonych grą rano, przychodziło również wieczorami. Tak, by po prostu pograć, jak i po to, by rozwijać swoją technikę. Trenerzy mieli pełne ręce roboty i byli rozrywani przez wszystkich.

Z dnia na dzień grupy popołudniowe rosły, z dnia na dzień popołudniowe spotkania stawały się coraz dłuższe, z dnia na dzień coraz więcej było rozmów o technice i z dnia na dzień coraz więcej osób wspominało o zbliżającym się weekendzie. A w weekend…
W weekend, a dokładnie w sobotę zorganizowany został niewielki turniej dla osób, które właśnie w tym tygodniu poznały petanque. Frekwencja przeszła wszelkie oczekiwania, w turnieju wzięły udział 34 triplety, czyli 102 zawodników.

Eliminacje rozegrane zostały systemem szwajcarskim, trzy rundy z limitem 30 minut rozgrywane na 2 tury. Nieobyci jeszcze z turniejową rzeczywistością nowicjusze z dużą ulgą, a nawet entuzjazmem przyjęli przerwy pomiędzy meczami. Katowickiemu turniejowi towarzyszył bogaty w atrakcje (i zakąski) festyn, dzięki przerwom wszyscy mogli z nich skorzystać. Nawet tak mało ograni zawodnicy potrafili stworzyć fajny i ciekawy turniej, pełen walki, zwrotów i zaskakujących rozstrzygnięć.

Lekkim zgrzytem w turnieju był udział kilku grających już i obytych z turniejami zawodników. Drużyny z Piekar Śląskich i Pierśca dość znacznie odbiegały poziomem od pozostałych i bez problemu dotarły do końcowej fazy rozgrywek. Trochę to nieelegancko, doświadczone drużyny biorące udział w MPS, nawet te najsłabsze, bez problemu wygrałyby turniej. Ich przeciwnikami byliby gracze raczkujący dopiero w petanque. Tym bardziej nie rozumiem puszenia się niektórych po udanym strzale czy skomplikowanej puencie.
Drużyna z Pierśca wygrała cały turniej, nikt nie był w stanie im w tym przeszkodzić. Jednak pozostałym graczom nic nie mogło przeszkodzić w dobrej zabawie i satysfakcji z gry.

Na najlepszych czekały puchary, dyplomy, nagrody i uścisk ręki wiceprezydenta miasta. Organizatorzy naprawdę „dali radę”.
Myślę, że sekcja petanque w Katowicach już wkrótce urośnie w siłę, a petanque zagości w tym mieście na dobre. Oby więcej takich akcji w naszym kraju!

Relacja by Maciek "Matyah" Ziółkowski...

wszystkie relacje >>

Komentarze:

Dodano: 2-09-2007, 14:04 przez: nizki
muniol - nikt tu do Ciebie ani ekip z Piekar nie ma pretensji. Po prostu z założenia organizatorów miał to być turniej dla amatorów - głównie tych, którzy przygodę z kulami zaczęli podczas naszego tygodnia z Petanque. Matyach może trochę niefortunnie użył tu słowa "zgrzyt", a chodziło głównie o to, że część początkujących graczy czuła się cokolwiek zawiedziona, że nie ma szans na dobre miejsca ze względu na udział bardziej zaawansowanych graczy. Właśnie z tego powodu sam nie brałem udziału w turnieju. Ja osobiście doceniam Twoje zachowanie podczas turnieju, czyli porady dla początkujących graczy, nawet jeśli akurat byli Waszymi przeciwnikami.

Dodano: 2-09-2007, 14:07 przez: nizki
A co dalej po turnieju ? Spotykaliśmy się na bulodromie w Katowicach przez całe wakacje - co sobotę. Średnio przychodziło ok. 20 osób, z tego większość jest zainteresowana systematycznymi grami i treningami :D

Dodano: 3-07-2007, 20:50 przez: Muniol
Teraz już wiem czemu uciekaja z tego forum bularze do la petardy.A teraz wyjaśnię co to za mocna i obyta w turniejach ekipa z Pierśćca wygrała w Katowicach.1- Korwin Roman,drugi turniej w życiu a pierwszy w Polsce.2-Sosna Konrad,tyle gier co zig-zap a pierwszy turniej otwarty w życiu (a talent to czystej wody).3-Munikowski Andrzej, całe zło to ja bo przeczytałem plakat zapraszajacy do udziału w zawodach i zabrałem zaczynajacych zabawę w kulki aby poznali atmosferę turniejową.Nie mogłem odwrócić się dupą do kolegi , który akurat dobrze zagrał i przybił piątkę(albo jak kto woli puszył się).Tylko ja z tego składu gram w MPS i to z całkiem innymi graczami.A tak całkiem serjo to boje się tej relacji z mistrzostw , bo tu można jeszcze coś sprawdzić a Tajlandi nii huuuucha.

Dodano: 4-07-2007, 16:11 przez: matyah
a kto napisal, ze przebicie piatki to puszenie?

Aby dodać komentarz zaloguj sie na FORUM
SiteMap: Archiwum News | Artykuły / Felietony | Relacje | Kurs | Sedziowskie Oczy | Galeria | FAQ | Z Sieci | Mapa Petanque

Box Reklamowy:
Sklepy OsCommerce
Oprogramowanie sklepów.
www.oscplatinum.coo…
praktyk nlp
Szkolenia NLP w Krakowie
www.pro-nlp.pl/
suknie ślubne Warszawa
suknie ślubne Warszawa
www.margarett.pl
Zagęszczarki agregaty
Zagęszczarki agregaty prądotwórcze
www.fargo.krakow.pl
światłowody
producent światłodów
www.gewanet.net
Poradniki dla Ciebie
eBooki które warto przeczytać
kontkredyty.freehos…
ubieranki
gry ubieranki dla dziewczyn
poszkole.pl/gry.php…
Wózki widłowe
Wózki widłowe
www.eddi.com.pl/
Narkomania
Problemy narkomanii.
www.detoks.com.pl
STS
Seriws Bukmacherskie BetWay
www.gol24.pl

wizytówki spływy kajakowe

CrawlTrack: free crawlers and spiders tracking script for webmaster- SEO script -script gratuit de détection des robots pour webmaster